Zjednoczone Socjalistyczne Królestwo Hirschbergii i Weerlandu
Grudnia 04, 2021, 08:53:14 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 17 18 [19] 20   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Jarldom Soligt  (Przeczytany 2635 razy)
Tobiasz von Richtoffen-Deithven
Człowiek Pracy
****

Posłuch 1
Offline Offline

Wiadomości: 2837



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #270 : Października 04, 2014, 04:15:37 »


Jak disy to Eldo musi być, wiadomo.
Zapisane


Budowniczy Dzisiejszej Jakości Żuław Rzeżuszych
Jarl Soligt
Sołtys Roterhirschbergu
Laszk Młynariew
Wicekról Weerlandu
Moderator Globalny
Filar Monarchosocjalizmu
****

Posłuch 8
Offline Offline

Wiadomości: 6723



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #271 : Października 05, 2014, 07:25:02 »

To straszne, prawi budzimiryści nigdy na coś takiego nie zezwolą!

PS. Mógłbyś jakoś ładnie opisać ten wasz kult. Ja nie znam się na kulturze wikingów, a chętnie dowiedziałbym się o co w nim chodzi.
Zapisane

Aktualnie żywy
Regent ZSKHiW
Ataman Królewskich Sił Lądowych, Weerlandbasza,
Pan na Kaer Moher, Młynariewicach i Gnojniku
(-) marsz. Laszk diuk Młynariew h. Sauron

Tobiasz von Richtoffen-Deithven
Człowiek Pracy
****

Posłuch 1
Offline Offline

Wiadomości: 2837



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #272 : Października 11, 2014, 10:08:05 »

 Na prośbę Laszka, opowiem w końcu trochę o Nordycyźmie (Nordycyzm to taki Kult 9 bóstw po reformacji).

Nie wiem od czego zacząć, więc zacznę od 9 wartości.

Cytuj
Lojalność
Oczywiście nie mam na myśli lojalności wyłącznie wobec bogów, ale ogólniej: rodziny, przyjaciół, krewnych, czy każdej wspólnoty, której częścią się czujemy – dbanie o jej dobro, pomyślność i honor. Zakłada to także lojalność wobec siebie, wierność własnym zasadom. Lojalność nie jest jednak bezwzględna i opiera się na zasadzie wzajemności. Jeśli ktoś przestaje być lojalny wobec nas, łamie umowę czy postępuje wobec nas niehonorowo, znosi tym samym ciążące na nas zobowiązania wobec siebie.
 
Odpowiedzialność
Nordowie często powtarzają, że „jesteśmy naszymi czynami”. Znaczy to tyle, że jesteśmy oceniani przez pryzmat naszego postępowania, a nie „dobrych intencji”, które nami kierują. Stąd właśnie na liście odpowiedzialność, rozumiana jako rozwaga, umiejętność przewidywania efektów naszych działań i gotowość do poniesienia ich konsekwencji.
 
Pracowitość
Nie chodzi tu oczywiście jedynie o ciężką fizyczną harówkę, ale o wytrwałość w dążeniu do celu, konsekwencję w działaniu i przezwyciężanie przeciwności. Pod tym hasłem rozumiemy również samowystarczalność, niezależność od innych, osiąganie celów własnymi siłami. Nie oznacza to jednak, że mamy być zdani wyłącznie na siebie – mamy wszak rodzinę, plemię, przodków oraz naszych boskich krewnych, którzy lojalnie nas wspierają we wszystkich działaniach.
 
Uczciwość
Uczciwości to poszanowanie zawartych umów, dotrzymywanie przysiąg czy danego słowa. To szczerość, prostolinijność (ale nie naiwność), odpowiedzialność za własne słowa i sądy.
 
Gościnność
Gościnność jest jednym z lepiej opisanych zwyczajów germańskich plemion. Dbanie o gościa, zapewnienie mu bezpieczeństwa, dachu nad głową czy posiłku było obowiązkiem każdego gospodarza i sprawą jego honoru. Oczywiście mówimy o układzie, w którym obowiązuje wzajemność – gość pozostawał nietykalny dopóki przestrzegał zasad ustanowionych przez gospodarzy. W dzisiejszych czasach zazwyczaj nie podróżujemy już przez dzikie ostępy i nie musimy szukać schronienia u obcych ludzi, ale nadal jak najlepsze podjęcie gości, dzielenie się z nimi „czym chata bogata” i zapewnienie im bezpieczeństwa należą do naszej tradycji.
 
Sprawiedliwość
Sprawiedliwość to prawość, przestrzeganie prawa, norm dobrego wychowania. Zaliczamy do niej także gotowość do obrony porządku, ludzi słabszych czy pokrzywdzonych. To respektowanie cudzej godności, wolności i szacunek dla innych ludzi.
 
Odwaga
Odwaga jest tym, co pozwala postępować słusznie, sprawiedliwie, odpowiedzialnie i honorowo w trudnych sytuacjach, kiedy łatwiejsza byłaby droga na skróty. Odwaga to nie brawura, czy podejmowanie niepotrzebnego ryzyka, ale gotowość do zrobienia rzeczy słusznej bez względu na kłopoty, trudności oraz niebezpieczeństwa, na jakie się narażamy.
 
Niezłomność
Siła charakteru to odporność psychiczna w obliczu trudów i przeciwności. Sprawia, że nie poddajemy się łatwo, jesteśmy gotowi znosić niewygody i wyrzeczenia w imię wartości, w które wierzymy. Bronimy swoich przekonań, własnego zdania, jesteśmy odporni na pokusy i wytrwale obstajemy przy tym, co dla nas ważne.
 
Samodyscyplina
Rozumiemy ją jako niechęć do chodzenia na skróty, do szukania łatwych i nietrwałych rozwiązań. Samodyscyplina oznacza wytrwałość w przezwyciężaniu własnych słabości, spełnianie obowiązków, sumienność, dokładność i oddanie temu, co robimy.

Łączy nas wspólnota przekonań, ale jesteśmy różnymi ludźmi, którzy mają różne cele, więc pewnie każdy z nas mógłby coś dodać, ująć czy zmienić w powyższej liście. Wszyscy mamy z resztą gdzieś w głowie swoje „9 wartości”. Zamiast spierać się o ich skład czy hierarchię, lepiej skupić się na trzymaniu się tych zasad oraz pełnym, godnym i honorowym życiu.



Jako Nordowie posiadamy wiele świąt, jak na przykład:
-Dísablót
-Einherjar
-Freyfaxi
-Herbstblot
-Jul
-Maifest
-Midsommer
-Ostara
-Sigrblot
-Thorrablot
-Vetrablot
Które opiszę przy najbliższej okazji.


Główne rytuały i obrzędy, to:
-Blot
-Braterstwo
-Inicjacja i rytuał nadania imienia
-Małżeństwo
-Przysięgi
-Symbel
-Śmierć

Opiszę pokrótce Blot i Braterstwo, ponieważ o Symbel mówiłem już wcześniej.

Blot jest najważniejszym rytuałem wyznawców Starej Wiary. W jego trakcie Nordowie oddają hołd bogom oraz innym istotom, np. Nornom, duchom przodków czy duchom miejsca. Kluczowym elementem tego rytuału jest ofiarowanie. To podczas tego rytuału powstają, zacieśniają się i wzmacniają więzi pomiędzy ludźmi a bogami.
 Z historii znane są przykłady bardzo bogatych ofiar. Na bagnach i torfowiskach znajdywane są całe wozy, złoto, broń, ozdoby, kości itd. Olaf Ragnarsson pisze o ofiarach ze zwierząt i ludzi. Oczywiście nie jesteśmy w stanie odgadnąć co myśleli i czuli ludzie 1000 lat temu....Logicznym wnioskiem wydaje się być teza, że ofiary składano po to  by coś uzyskać - dobrą pogodę dla żeglarzy, dobre plony dla rolników itd. Ale nie tylko o to chodzi. Bazując jednak na etymologii możemy wysnuć całkiem sensowną hipotezę, że bogów poprzez ofiary czczono, że nie była to jedynie forma transakcji handlowej “coś za coś”. O wiele bardziej przypomina honorową wymianę podarunków. Dzisiejsi wyznawcy Nordycyzmu poprzez rytuał blot czczą bogów, wzmacniają z nimi więzi, pielęgnują pamięć o przodkach i pamiętają o duchach.
 Bogom ofiarowujemy to co uważamy za wartościowe. Dawniej były to kosztowności, broń, płody rolne, zwierzęta, ludzie - wszystko zależy od święta, boga/bogini, naszych możliwości i sytuacji. Zwykły przedmiot może nabrać ogromnej wartości a coś bardzo cennego może ją stracić - wartość jest sprawą subiektywną, nieprzeliczalną na lole. Dobry prezent to coś co sami uważamy za cenne i dużym znaczeniu. Prezent wiele mówi o osobie, która go daje i o jej nastawieniu do tego, kogo obdarowuje. Na prezent wypada odpowiedzieć również podarunkiem (Havamal), od tego zależy dobre imię danej osoby a co za tym idzie również grupy z nią związanej. Oczywiście prezent to nie przykry obowiązek! Świadczy o tym, że pamiętamy o sobie, znamy swoje upodobania, chcemy sobie nawzajem sprawić przyjemność lub pomóc. Lubimy dawać, często wymieniamy się upominkami z przyjaciółmi a to nas do siebie zbliża. Podobne zacieśnianie więzi z bogami przynosi chwałę, szczęście i powodzenie osobie/grupie, która prezent daje. Ofiarą nie może być byle co, powinien być to podarunek przemyślany i taki, który bogów ucieszy a nie obrazi.
 Opisując miejsce, w którym odbywają się rytuały używamy takich określeń jak gaj (lundr), świątynia (ve),  kamienny ołtarz lub kopiec (horg). Święta przestrzeń, ziemia (vangr, vin) może też być np. brzegiem morza, wodospadem, leśną polaną lub mokradłem. W źródłach pisanych czytamy o świętych gajach, wspomina się też święte drzewa. Do dziś możemy też oglądać kamienne ołtarze lub kręgi. Oczywiście nie każdy leśny zagajnik czy pryzma kamieni są świętą przestrzenią. To co czyni miejsce świętym to działania - zarówno ludzi jak i bogów. Nie ziemia sama w sobie ale to z nią uczynimy i jak się tam będziemy zachowywać. Miejsca odwiedzane często, w których składane są ofiary i następuje zacieśnienie więzi z bogami nabierają mocy, stają się naszym ve, świątynią. To właśnie składanie ofiar i kontakt z bogami sprawia, iż dane miejsce staje się uświęconą przestrzenią. Im więcej blotów odbyło się w danym gaju - tym lepiej. Szczególną wartość mają miejsca, w którym ofiary bogom składano jeszcze w czasach przedrotriochrześcijańskich. Wyznawcy Nordycyzmu posiadają również swoje budynki świątynne (hof), jednak zdecydowana większość preferuje rytuały na zewnątrz.
Wyznawcy dbają o miejsca rytualne, niedopuszczalne jest zaśmiecanie go i stworzenie zagrożenia dla środowiska.

Braterstwo
 Z rytuałem braterstwa krwi spotykamy się w Eddzie i sagach. Na krew przysięgają zarówno bogowie, jak i ludzie. Jest to przysięga nierozerwalna. Więzi stworzonej w ten sposób nie można przerwać, podobnie jak nie można przestać być bratem lub siostrą swojego biologicznego rodzeństwa.
 O ile własnej rodziny się nie wybiera, to w przypadku braterstwa krwi jest to świadoma decyzja, a to czyni ją niezwykle mocną.
Zdrada osoby, z którą przeprowadziło się taki rytuał jest niewybaczalna, oznacza utratę honoru i niesławę.


Wstęp do magii
 Mitologia nordycka jest pełna magii. Również w sagach dosyć często mamy do czynienia z opisami różnych praktyk, np.: seiðr, spá, galdr czy utiseta. Wśród znalezisk archeologicznych w Irkunie trafiamy na inskrypcje runiczne (np. na broni, przedmiotach codziennego użytku, darach składanych bogom czy w miejscach pochówku), które mają zapewnić pomyślność i ochronę.
Nie sposób przecenić roli magii w dawnych wierzeniach.  Nie była ona jednak (i nadal nie jest) niezbędna w codziennym życiu.
 Tak samo i teraz magia nie stanowi nieodłącznej części Nordycyzmu. Praktyki tego typu to zjawisko rzadkie, a często wręcz wzbudzające nieufność wśród wyznawców.
 Blot i symbel to nie magiczne rytuały. Wierność bogom i swoim najbliższym także nie ma z tym nic wspólnego. Szacunek dla natury to nie magia żywiołów. Do świętowania również nie jest nam potrzebna magia, mimo iż np. wróżbiarstwo bywa czasami dodatkową składową większego święta.

Galdr
 Galdr  jest jednym ze słów pochodzących ze staronordyckiego, które oznacza “zaklęcie”, “inkantacje”.
Ta technika polega (jak sama nazwa wskazuje) na specyficznym śpiewie i inkantacjach. Zaklęcia te są rytymiczne i zawierają powtarzające się (głównie 3 krotnie) słowa lub całe frazy.
 Informacje na temat galdr znajdujemy w wielu źródłach pisanych -  w eddzie i sagach.
Asów nazywa się również galdrasmidr "kowalami zaklęć" a najbieglejszy w tej sztuce jest Odyn nazywany również galdrs födur "ojcem zaklęć". Osiemnaście pieśni magicznych, które zna i umiejętnie wykorzystuje, można interpretować jako galdr. Wg Snorriego zarówno Odyn jak i jego kapłani nazywanie byli ljodasmidr "kowalami pieśni" i oni rozpowszechnili tą sztukę w krajach północy. Sam  Odyn "potrafił i to, że przy pomocy słów swoich mógł rozpalić ogień, uciszyć morze i skierować wiatr w dowolną stronę jak chciał (...) Czasem budził zmarłych ludzi leżących w ziemi, lub sadzał się pomiędzy powieszonymi. Dlatego zwany był panem zmarłych i panem powieszonych. Miał dwa kruki, które nauczył rozumieć ludzką mowę. Latały one daleko nad lądami i przynosiły mu nowiny. Dlatego był bardzo mądry. Wszystkich tych rzeczy nauczał poprzez runy i takie pieśni, które nazywa się zaklęciami (galdrar)."
 Najbardziej znane przykłady galdr to 18 pieśni Odyna, zaklinanie Gerdy przez Skirnira, zaklęcia Groi z Pieśni o Swipdagu oraz zaklęcia Oddrún mające ułatwić poród Borgnie.
Runy
 Runy z pewnością nie były używane w tych samych dziedzinach życia, co pisma greckie i łacińskie.
Runy używane były w życiu codziennym, np jako krótkie wiadomości tekstowe (doskonale obrazują to odkrycia w Bergen), w handlu (np jako etykiety do oznaczania towaru lub informujące do kogo on należy).
Inskrypcje runiczne ryto również dla zmarłych, dla przodków, dla potomków i krewnych. Ich treść opisywała wyprawy, klęski i zwycięstwa, historie miłosne, pochwały i tytuły do sławy. Dotyczyła też mitów i religii, magii oraz zemsty.


Zarys Mitologii Nordyckiej
 Centralny element kosmogonii irkuńskiej to Völuspa, opowieść o drzewie życia, Yggdrasilu, świętym jesionie. Jest tym co święte, osią i miejscem łączącym wszystko we spólnym ładzie w kosmosie. W mitologicznej pieśni o Yggdrasilu drzewo życia jest niszczone przez jelenie i węże symbolizujące to, co niepewne i groźne. Yggdrasil jednak żyje dzięki Nornom, podlewającym święty jesion wodą ze studni Urdand brunnen. W mitologii skandynawskiej Yggdrasil łączy dziewięć światów:

Asgard – siedziba Azów
Wanaheim – siedziba Wanów
Álfheim – siedziba Alfów (Elfów)
Muspelheim – kraina ognia, światła (zamieszkiwana przez ognistych olbrzymów)
Helheim / Niflheim – kraina zmarłych, lodu, ciemności
Trymheim – kraina szronowych olbrzymów
Svartalfheim – kraina mrocznych elfów
Utgard (Jotunheim) – kraina lodowych olbrzymów
Midgard – świat ludzi
+Utgard jako trójświat olbrzymów. W jego skład wchodzą: Muspelheim, Jotunheim i Trymheim. Istniał jeszcze Nidavellir, podziemna kraina karłów(Krasnoludów), który nie zawsze był traktowany jako osobna kraina. To tam wykuto Mjöllnir, młot Thora.

 Według mitologii Midgard powstał na styku przeciwstawnych światów wody i ognia. W Eddzie poetyckiej te dwa światy są źródłem zagrożenia, prowadzą nawet do zguby. Ogień pochodzi z Muspell a woda z zatrutych rzek Niflhel. Jest to przykładem prymitywnego pojęcia dobra i zła, pojmowanego w personifikacjach i metaforach przedmiotowych.

 W wyżej wspomnianym procesie narodził się Ymir, protoplasta Thursów (olbrzymi), groźny ze względu na swoje rozmiary. Wspomina o nim w swoich komentarzach Snorrim Sturluson, jako o postaci, której samo istnienie stanowi niebezpieczeństwo. Na szczęście przy swoim powstaniu Ymir zasnął i pozostanie w tym stanie do swojej śmierci.

 Ymir uosabia siły natury i jest zdolny do samorództwa, na początku dziejów rodzi Thursonów (olbrzymy Szronu) i Asów (bogów). Asowie są z tej samej substancji co Ymir ale są dodatnim biegunem historii. W dalszych dziejach Asowie zgładzili Ymira, a z jego ciała stworzyli Midgard. Z resztek Ymira Asowie stworzyli karłów. Ludzie natomiast pojawili się samoistnie i byli bezwolni. Midgard jest na początku światem bogów, ludzie są istotami drugoplanowymi pozbawionymi woli, rozumu, czucia, ruchu i oddechu. Te cechy nadają im Odin, Wili i Wi, synowie Buriego, ojca Asów (znanymi w kulturze popularnej jako bogowie). Zmiana cech ludzi i ich miejsce w historii następuje w momencie pojawienia się Norn (olbrzymek wieszczek) i ich przepowiednią Ragnarök – walki na końcu czasów. Ludzie zostają sojusznikami Asów w przyszłej walce z olbrzymami. W tej chwili również Odyn zsyła śmierć niezależnie od swojej woli oraz tworzy Valhallę, miejsce, gdzie polegli wojownicy oddają się ćwiczeniom i niesamowitym biesiadom by stawić czoła walce w dniu Ragnarök.


 O wielu rzeczach nie wspomniałem, i wiele by warto dopowiedzieć. Są też rytuały i tradycje... powiedzmy że tajne i święte, niedostępne do wiedzy dla członka innej społeczności niż Nordyckiej.

Ps. Edda i sagi to nasze święte księgi.
« Ostatnia zmiana: Października 11, 2014, 10:13:13 wysłane przez Tobiasz von Richtoffen-Deithven » Zapisane


Budowniczy Dzisiejszej Jakości Żuław Rzeżuszych
Jarl Soligt
Sołtys Roterhirschbergu
Ametyst
Rex Ambulans Serenissimus
Primus inter pares
Duma Koronowanej Gwiazdy
*****

Posłuch 11
Offline Offline

Wiadomości: 4864



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #273 : Października 11, 2014, 10:20:13 »

Można by zorganizować na uniwersytecie zajęcia z religioznawstwa. Dorobek ZSKHiW w tej dziedzinie jest całkiem niezły.
Zapisane

prof. net. dr h. c. mgr generalissimus
Ametyst z rodu Faradobusów

Bardzo Spaniały Król Hirschbergii i Weerlandu,
Sekretarz Generalny Wielkiego Sternika, Protektor Budzimiryzmu,
Geniusz Rzeżuchy, Skarbnica Mądrości, Uosobienie Pracowitości

Ametyst
Rex Ambulans Serenissimus
Primus inter pares
Duma Koronowanej Gwiazdy
*****

Posłuch 11
Offline Offline

Wiadomości: 4864



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #274 : Października 21, 2014, 04:13:19 »

Towarzyszu Styrsmanie,

zapraszam na spotkanie oligarchów w sprawie budowy miasta na terenie Zagłębia Podróbkowego. Chciałbym, aby budowa była wydarzeniem wiekopomnym i z tego powodu powinniśmy już ustawić przetargi i podzielić zyski podzielić się obowiązkami. Spotkanie odbędzie się jak najszybciej w mojej rezydencji w Gorkau. Liczę na Twoją obecność.
Zapisane

prof. net. dr h. c. mgr generalissimus
Ametyst z rodu Faradobusów

Bardzo Spaniały Król Hirschbergii i Weerlandu,
Sekretarz Generalny Wielkiego Sternika, Protektor Budzimiryzmu,
Geniusz Rzeżuchy, Skarbnica Mądrości, Uosobienie Pracowitości

Ametyst
Rex Ambulans Serenissimus
Primus inter pares
Duma Koronowanej Gwiazdy
*****

Posłuch 11
Offline Offline

Wiadomości: 4864



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #275 : Listopada 11, 2014, 05:34:37 »

Jako prawdziwego patryjotę zapraszam Cię do mojej posiadłości w Palikotau. Zjemy wafelki, wypijemy soki wieloowocowe...
Zapisane

prof. net. dr h. c. mgr generalissimus
Ametyst z rodu Faradobusów

Bardzo Spaniały Król Hirschbergii i Weerlandu,
Sekretarz Generalny Wielkiego Sternika, Protektor Budzimiryzmu,
Geniusz Rzeżuchy, Skarbnica Mądrości, Uosobienie Pracowitości

Tobiasz von Richtoffen-Deithven
Człowiek Pracy
****

Posłuch 1
Offline Offline

Wiadomości: 2837



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #276 : Listopada 11, 2014, 05:55:24 »

Przybędę pomimo tego że cały jestem w ołowiu wystrzelonym we mnie przez siły Uzurpatora.
« Ostatnia zmiana: Listopada 15, 2016, 11:39:39 wysłane przez Tobiasz von Richtoffen-Deithven » Zapisane


Budowniczy Dzisiejszej Jakości Żuław Rzeżuszych
Jarl Soligt
Sołtys Roterhirschbergu
Tobiasz von Richtoffen-Deithven
Człowiek Pracy
****

Posłuch 1
Offline Offline

Wiadomości: 2837



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #277 : Listopada 13, 2016, 11:10:07 »

Do zakurzonej chaty wchodzi elegancko ostrzyżony i ubrany dawny właściciel tego miejsca.

 *wzdycha* Nic się nie zmieniło. Nadal czuć wszędzie woń alkoholu i skoomy. Muszę ogarnąć teraz ten nieporządek i zająć się sprawami administracyjnymi i religijnymi. Wkrótce Najwyższy Szach ma przesłać swoją odezwę do narodu irkuńskiego i wyznawców religii nordyckiej. A zresztą co ja się oszukuję. Wezwę z wioski sprzątaczki i roześlę gońców po moich wojów. Czas ochrzcić te miejsce na nowo wspaniałym Symblem!



* The_Witcher_3_Wild_Hunt_Skellige_Tavern-2.png (1117.48 KB, 960x540 - wyświetlony 33 razy.)
Zapisane


Budowniczy Dzisiejszej Jakości Żuław Rzeżuszych
Jarl Soligt
Sołtys Roterhirschbergu
Tobiasz von Richtoffen-Deithven
Człowiek Pracy
****

Posłuch 1
Offline Offline

Wiadomości: 2837



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #278 : Listopada 15, 2016, 10:19:07 »

 W majątku uczynione zostały prace porządkowe. W postach które nie są dialogami ani ważnymi dokumentami nie zostało zmienione nic, lecz poczyniłem wiele zmian w pozostałych wysłanych wiadomościach, głównie opisach. Nie działające już obrazki o przestarzałych hostingach zostały zamienione na nowsze lub zupełnie usunięte. Ogólnie wydaje mi się że temat wygląda teraz schludniej.
Zapisane


Budowniczy Dzisiejszej Jakości Żuław Rzeżuszych
Jarl Soligt
Sołtys Roterhirschbergu
Mistrz Budzimir VII
Arcypatriarcha
Primus inter pares
Filar Monarchosocjalizmu
*****

Posłuch 8
Offline Offline

Wiadomości: 6721



Zobacz profil
« Odpowiedz #279 : Listopada 16, 2016, 12:01:08 »

Kontynuacja wątku ktoś.

Ładno tutaj, nawet kibelek był, to żem sobie go, hehe odwiedził:



No, Tobiaszu, tera obmywaj.
Zapisane

Arcypatriarcha Wszechbudzimiryzmu
Władca Wielkiego Budzimiratu Apfelinsnel
Prawdziwy Weerlandczyk, a nie jakieś nieokreślone coś!
(-) Mistrz Budzimir VII Bartosz Derikor


Tobiasz von Richtoffen-Deithven
Człowiek Pracy
****

Posłuch 1
Offline Offline

Wiadomości: 2837



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #280 : Listopada 16, 2016, 12:08:37 »

Tobiasz bierze najmocniejszego karchera którym czyści się wozy bojowe i odkręca wodę. Po chwili Budzimir pod wpływem olbrzymiego ciśnienia traci centymetry swojego brudu i wygląda jakoś bardziej znajomo.

No nieźle. Co teraz o Wielki Budzimirze?
Zapisane


Budowniczy Dzisiejszej Jakości Żuław Rzeżuszych
Jarl Soligt
Sołtys Roterhirschbergu
Mistrz Budzimir VII
Arcypatriarcha
Primus inter pares
Filar Monarchosocjalizmu
*****

Posłuch 8
Offline Offline

Wiadomości: 6721



Zobacz profil
« Odpowiedz #281 : Listopada 16, 2016, 12:12:05 »

Szoruj mocniej!
Zapisane

Arcypatriarcha Wszechbudzimiryzmu
Władca Wielkiego Budzimiratu Apfelinsnel
Prawdziwy Weerlandczyk, a nie jakieś nieokreślone coś!
(-) Mistrz Budzimir VII Bartosz Derikor


Tobiasz von Richtoffen-Deithven
Człowiek Pracy
****

Posłuch 1
Offline Offline

Wiadomości: 2837



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #282 : Listopada 16, 2016, 12:15:55 »

Tobiasz bierze papier ścierny i po nałożeniu na szlifierkę zabiera się do pracy

To grzech być czystym dla Weerlandczyka, ale skoro Kurduple tego wymagają...
Zapisane


Budowniczy Dzisiejszej Jakości Żuław Rzeżuszych
Jarl Soligt
Sołtys Roterhirschbergu
Mistrz Budzimir VII
Arcypatriarcha
Primus inter pares
Filar Monarchosocjalizmu
*****

Posłuch 8
Offline Offline

Wiadomości: 6721



Zobacz profil
« Odpowiedz #283 : Listopada 16, 2016, 09:46:05 »

Dziękuję za gościnę Tobiaszu. Teraz możemy kontynuować. Teza Poboczna o Kurduplach, Księga Gier i Zabaw, werset 35 i 36: Czworo karłów należy sprowadzić, a śpiewać one mają Werpsalkę Pierwszą z Księgi Werpsalek. Krąg w sieni należy rozrysować, chrzczony na głowie w nim stanąć ma i razy trzydzieści zawtórować Werpsalką Drugą z Księgi Werpsalek. Chrzczący zarazem sypać ma chrzczonego węglem i sadzą, a słowa jego 'Z węgla jesteś i w węgiel się obrócisz'. Tedy chrzest będzie dokonany.

No Tobiaszu, odszukaj właściwe Werpsalki (one naprawdę istnieją), sprowadź karły i będziemy mogli zakończyć, co zaczęliśmy.
Zapisane

Arcypatriarcha Wszechbudzimiryzmu
Władca Wielkiego Budzimiratu Apfelinsnel
Prawdziwy Weerlandczyk, a nie jakieś nieokreślone coś!
(-) Mistrz Budzimir VII Bartosz Derikor


Tobiasz von Richtoffen-Deithven
Człowiek Pracy
****

Posłuch 1
Offline Offline

Wiadomości: 2837



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #284 : Listopada 17, 2016, 12:49:24 »

 Na szczęście z mojej ostatniej imprezy urodzinowej ostało się parę karłów o irkuńsko brzmiących imionach, a mianowicie: Afl, Bifur, Fundin i Oinn. Karły chodźcie tu i narysujcie kółko na podłodze.

Karły rysują pośpiesznie kółko po czym ustawiają się wokół niego

A teraz powtórzcie za mną te słowa i śpiewajcie je następnie dopóki na głowie nie stanę.

Złe Kurduple, złe to duchy!
Kontrolują każde ruchy!
Wytrzymałe gumy, daj nam Wielki, prędko!
Oby nam przez nich nic nie pękło


*Czworo postaci zaczyna śpiewać Werpsalkę Pierwszą, a Tobiasz staje w kółku na głowie po czym zaczyna recytować raz po raz, aż do trzydziestu:*

Módl się za to, co ci Kurduple dały,
Bo miast pały będzie ci zwisał robaczek mały.


Zapisane


Budowniczy Dzisiejszej Jakości Żuław Rzeżuszych
Jarl Soligt
Sołtys Roterhirschbergu
Strony: 1 ... 17 18 [19] 20   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.13 | SMF © 2006-2011, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.158 sekund z 22 zapytaniami.